piątek, 31 sierpnia 2012

Error;/

Drodzy czytelnicy,
pewnie zastanawiacie sie czemu od paru dobrych dni blog przestal funkcjonowac. Niestety mamy problemey ze sprzetem dzieki ktoremu moglismy na bierzaco dzielic sie z Wami wrazeniami. Staramy sie wszystko to co widzimy i na wlasnej skorze przezywamy zapisywac ale wszystko wskazuje na to  ze opowiemy wszystko ze szczegolami dopiero po powrocie.
Zalujemy bo nawet kilka postow mielismy juz gotowych do opublikowania.
Jeszcze zeby Was tylko uspokoic: zyjemy, mamy sie dobrze, smakujemy niebianskiego zarcia i zachwycamy sie widokami. Jestesmy w Yunnanie a za nami: Deqin (3 dniowy wypad w gory > zaliczylismy nawet wysokosc 4700:), tytulowy 'Wawoz skaczacego tygrysa' (2 dniowa wycieczka) i aktualnie przebywamy w niezwyklae przytulnym hostelu w Lijangu (jestesmy bo przepysznym zarciu i zaraz idziemy spac). W nd wyruszamy z Kunmingu w kierunku Guillinu.

Wasi wariaci Soft&Qcej

PS jutro zamiast posta moze uda nam sie wyslac Wam pare zdjec...

2 komentarze:

  1. Macie bardzo ciekawe doświadczenia jak się człowiek czuje na wysokości 4700m. Mamy nadzieję że Chińczycy przynajmniej Was nie ukradną nam:) bo to wtedy byłaby prawdziwa strata
    Pozdrawiają
    TadUl

    OdpowiedzUsuń
  2. itajcie chlopaki!!!!!!!!!!Wreszcie wiadomosc:) Ufff!A przepis na niebianski zarelko prosze dostarczyc:) Poki co wcinajcie, nalezy Wam sie, te eskapady sa poza zasiegiem..........I jeszcze prosze o oryginalna herbatke z prowincji Yunnan, wszak to sam rarytas, juz mi pachnie:), buziakow moc!i zawsze w gore serducho!!!!!!!!!!!mam

    OdpowiedzUsuń